Podsumowanie sezonu ślubnego 2019

Zlecenia ślubne z 2019 r. już dawno oddane, ale czas między jednym sezonem a drugim to dla mnie zawsze okres przemyśleń. Czy dalej chcę fotografować śluby? Nad czym powinienem popracować? Co już poprawiłem względem poprzednich lat?

Sezon ślubny AD 2019 był dla mnie sporym wyzwaniem pod względem logistycznym. Praca na etat, spora liczba zleceń, energiczna dwulatka to mieszanka wybuchowa :-). Śmiało mogę napisać, że było trudno, ale się udało. Wszystkie zlecenia zostały oddane w terminie! Tutaj ogromne podziękowania należą się mojej żonie za sporą pomoc w ogarnianiu tego chaosu ;-).

W trasie spędziłem ponad 10000 km, poznałem masę ciekawych osób i wierzę, że jeszcze się spotkamy. Odwiedziłem też sporo ciekawych miejsc (byłem w tym roku np. w Szczecinie czy miejscowości Ostrów Mausz), a także odwiedziłem swoje ulubione miejsca w okolicy Koszalina, czyli Leśny Dworek w Polanowie (dzięki Monika za – jak zwykle zresztą – ciepłe przyjęcie!) czy też Pod Dobrym Aniołem w Rekowie. Pierwszy raz też miałem okazję fotografować ślub w domu weselnym Trzy Korony – świetna, choć wymagająca sala (nie wiem kto wpadł na pomysł zrobienia czarnego, wysokiego sufitu).

Na początku sezonu ślubnego uznałem, że mój wysłużony Canon powoli może odejść na emeryturę dokupiłem nowy aparat. Po długich poszukiwaniach, przeczytaniu niezliczonych opinii i recenzji wybór padł na…. Sony. Zakup tego aparatu na nowo zdefiniował mój styl pracy, ale polubiliśmy się na tyle, że Canon w tej chwili służy za aparat zapasowy i cały sezon fotografowałem głównie aparatem na S. Zmiana aparatu wymusiła też zmianę oprogramowania do edycji zdjęć. Zresztą, jak sami widzicie nie korzystam z popularnych od dłuuuugiego czasu presetów (to zestaw ustawień parametrów zdjęcia pozwalający uzyskać określony efekt kolorystyczny np. kolorystyka starych klisz). Dlaczego nie z tych predefiniowanych ustawień? Bo moim zdaniem te efekty za 5-10 lat będą wyglądały tak, jak dla nas wyglądają zdjęcia robione w sepii 10 lat temu :-). Prawda, że lekko wieje tandetą? No właśnie! :-). Opracowałem swój system i staram się obrabiać zdjęcia maksymalnie naturalnie, ewentualnie w czerni i bieli. Chcę, aby mój klient otrzymał najbardziej uniwersalne zdjęcia i po Waszych reakcjach wierzę, że mi się to udaje.
Więcej zacząłem też błyskać na salach weselnych. Oczywiście, przygotowania oraz kościół fotografuję w warunkach zastanych i ograniczam błysk do minimum (zazwyczaj wcale nie błyskam). Na sali weselnej można już troszkę poeksperymentować. W nadchodzącym sezonie ślubnym również mam kilka pomysłów, które chciałbym wykorzystać.

Mam też nadzieję, że te wszystkie zmiany (włącznie z tymi w skali mikro) są dla Was widoczne i doceniacie moja ciężką pracę, a przede wszystkim widać to na zdjęciach. Poniżej znajduje się skrót około 150 zdjęć w formie filmu oraz pojedyncze fotografie ślubne. Mam nadzieję, że zechcecie poświęcić chwilę Waszego cennego czasu i obejrzycie film/zdjęcia, zostawicie lajka lub udostępnicie post na IG lub FB. Będzie mi bardzo miło. Do zobaczenia!

Related Blogs

Wesele Leśny Dworek Polanów
Fotografia ślubna Koszalin
Fotografia ślubna Koszalin