Jaki jest sens robienia fotograficznego podsumowania roku fotografa ślubnego? W praktyce to czysty zabieg marketingowy, który pozwala „pochwalić się” subiektywnym wyborem najlepszych zdjęć ślubnych z okresu ostatnich 12 miesięcy. W praktyce to jednak coś więcej. Dla mnie – jako fotografa ślubnego – jest to pewnego rodzaju pomoc. Przygotowanie takiego zestawiania pozwala mi pozwala spojrzeć na swoje zdjęcia z pewnym dystansem. Od momentu ich wykonania minął już jakiś czas, więc emocje związane z ich wykonaniem opadły, a liczy się sam obraz. Łatwiej mi też wyciągnąć pewne techniczne wnioski, które pozwolą mi podnieść poziom swoich prac. Widzę też swój rokroczny postęp w jakości zdjęć.

Obejrzałem prawie 13 000 zdjęć ślubnych (!!!), jakie trafiły do par, które obdarzyły mnie zaufaniem. Zaufaniem, abym to właśnie ja towarzyszył im w tym ważnym dniu. Zaufaniem, za które dziękuję. Czy wyselekcjonowane zdjęcia ślubne są moimi najlepszymi? Nie mam pojęcia, ale czymś mnie urzekły. Zapewne, gdybym usiał ponownie do wszystkich zdjęć, kilka zostałoby zamienionych, ale… wolę tego nie próbować ;-).

Mijający rok był dla mnie bardzo ważny pod względem zawodowym i prywatnym. W 2017 r. na świat przyszła moja córka – Małgosia i od tego momentu musiałem przewartościować pewne sprawy w swoim życiu. Ta Mała łobuziara wymaga coraz więcej uwagi, więc musiałem znaleźć kompromis między pracą, a życiem prywatnym. Nie ogarnąłem wszystkiego jeszcze tak, jakbym chciał, ale – wydaje mi się – że jestem na dobrej drodze. Pierwszy raz od wielu lat miałem urlop w środku sezonu ślubnego i myślę, że takie rozwiązanie wprowadzę na stałe :-).

W trakcie mijającego roku poznałem wiele fantastycznych par i miałem ogromne szczęście towarzyszyć im podczas jednego z najważniejszych wydarzeń w ich wspólnym życiu. To niewątpliwie atut mojej pracy. Do dzisiaj pamiętam płacz Natalii przy ołtarzy podczas składania przysięgi małżeńskiej, wesele na ogródkach działkowych w Koszalinie, ślub z akcentami ze świata
Harrego Pottera, wypadek w Mścicach i problemy z dojazdem do Kościoła. W zasadzie mógłbym tak wymieniać wszystkie śluby z 2018 r., bo każdy z nich pamiętam od początku do końca.

Na rok 2019 zostały praktycznie pojedyncze terminy, ale oczywiście zapraszam do współpracy :-). Jeśli szukacie fotografa ślubnego na rok 2020 na terenie Koszalina, Szczecina, Darłowa, Kołobrzegu, Miastka, Gdańska, Gdyni to zapraszam. Odległość nie ma znaczenia, bo dojadę w każde miejsce.

PS. Mam nadzieję, że nowa strona przypadnie Wam do gustu i łatwo odnajdziecie interesujące Was zagadnienia :-).

Related Blogs